Trendy w projektowaniu mobilnym na rok 2018

Jakub Kośla on 6 marca 2018

Trendy mobilne na rok 2018

Odkąd w 2016 roku przeglądanie internetu przy użyciu smartfona czy tabletu przerosło przeglądanie desktopowe, chyba nikomu nie trzeba udowadniać, że branża mobilna rozwija się w zawrotnym tempie i nic nie wskazuje na to, aby coś miało ją zatrzymać. Coraz więcej firm rozumie, że pozyskiwanie klientów i utrzymywanie ich lojalności zależne jest od dostępności informacji na temat biznesu z poziomu smartfona.

Jak się wyróżnić w tym natłoku nowych aplikacji mobilnych? Najlepiej solidnie wykonaną pracą, intuicyjnym interfejsem i przede wszystkim funkcjonalnością, która wnosi wartość w życie użytkownika. Nie zaszkodzi jednak wzbogacić aplikację w nową technologię czy modne style w designie. Intensywnie zmieniający się rynek nie ułatwia nam śledzenia wszystkich nowinek, dlatego przygotowałem listę najważniejszych trendów w projektowaniu mobilnym, która powinna Ci w tym pomóc.

Muszę od razu uprzedzić, że nie znajdziesz tu niczego o flat designie, cieniach, blurach ani modnych kolorach. Skupiłem się na trendach technologicznych i stricte UX-owych elementach, które faktycznie napędzają naszą branżę. Stroną wizualną zajmijmy się kiedy indziej. Zatem zaczynajmy!

1. Nowe technologie w projektowaniu mobilnym

Projektowanie oparte na konwersacji

Miniony rok miał być rokiem chatbotów i tak też było. Trend ten utrzyma się również w roku 2018. Odkąd Facebook umożliwił proste budowanie botów na Messengerze, ich liczba wzrosła z 30 tysięcy w 2016 roku do ponad 100 tysięcy aktywnych dzisiaj 1.

Chatboty zmieniają oblicze obsługi klienta, przyspieszając komunikację i wyręczając człowieka w powtarzalnej pracy. W przeciwieństwie do fizycznego pracownika, bot ma natychmiastowy dostęp do nieograniczonej bazy danych sklepu czy innej usługi.

Na pewno nie są one idealne i nie sprawdzą się w każdej sytuacji, ale w 2018 roku możemy spodziewać się ich dalszej popularyzacji. Możliwości chatbotów, wraz z rozwojem uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji, będą rosnąć.

Prawdopodobnie nigdy nie zastąpią tradycyjnego GUI, ale staną się integralną częścią jeszcze większej liczby aplikacji i platform webowych, w formie asystentów czy wyszukiwarek.

Rozszerzona i wirtualna rzeczywistość

Pojęcia rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości nie są nowe, ale dopiero sukcesy Snapchata i później PokemonGo na dobre wprowadziły je do świadomości przeciętnego użytkownika.

Mają one bardzo pozytywny wpływ na zaangażowanie konsumenta zmniejszają dystans między produktem w ofercie a jego faktycznym posiadaniem. Jeszcze niedawno użytkownik porównywał ceny, opisy i recenzje dziś może z łatwością przeglądać produkty tak, jakby już do niego należały. Wyświetlić modele 3D mebli w swoim pokoju, obejrzeć okulary nałożone na zdjęcie swojej twarzy czy obejść dookoła wymarzony model samochodu. Wybór wydaje się  nieograniczony.

Wraz z rosnącymi możliwościami telefonów będziemy mogli obserwować wzrost popularności tego typu rozwiązań.

VR lady

Uczenie maszynowe i sztuczna inteligencja

Aplikacje mobilne są coraz mądrzejsze i stają się takie przez analizowanie naszych preferencji, zachowań i przyzwyczajeń. Rozpoznają najbardziej skomplikowane wzory, przetwarzając ogromne ilości danych: zdjęcia, dźwięki, mowę oraz czas i miejsce naszych konkretnych działań. Na ich podstawie aplikacje potrafią przewidywać nasze potrzeby i kolejne kroki, zanim o nich zdecydujemy.

Polecają nam restauracje i filmy w oparciu o to, gdzie jedliśmy i co oglądaliśmy. Ostrzegają, że musimy wyjść szybciej do pracy, jeśli na naszej stałej trasie jest duży korek. Przypominają, by zabrać parasol, bo o 17, czyli godzinie, o której wracamy z zajęć fitness, zapowiadają deszcz.

Częścią tego trendu jest większa niż kiedykolwiek chęć personalizowania aplikacji, tworzenia indywidualnie skrojonego doświadczenia. Reklamy częściej wyglądają jak treść, której szukamy niż niechciane ogłoszenie. Sprzedawcy mają pewność, że trafiają ze swoimi produktami do odbiorców, którzy na pewno to docenią. A to dopiero początek. Możemy się spodziewać, że trend ten rozszerzy się o treść indywidualnie dopasowaną do użytkownika, notyfikacje, a być może wygląd i działanie aplikacji.

Interfejsy głosowe

I wreszcie obsługa głosowa. Dążymy do jej pełnej adaptacji, odkąd człowiek skonstruował pierwszy komputer. Obsługę wszystkich urządzeń opieramy na najbardziej podstawowych formach komunikacji z otaczającą nas rzeczywistością. Już jako dzieci poznajemy świat oczami, dotykiem, za pomocą rozmowy z innymi ludźmi.

Tak samo rozwija się technologia. Najpierw opracowaliśmy ekrany sterowane za pomocą myszki, później dotykowe, dziś udoskonalamy asystentów głosowych Siri, Alexa, Google Now… W tym roku nie będzie inaczej.

Kierunek ten ma swoje uzasadnienie również z powodu fizycznych ograniczeń, na jakie ludzie mogą natknąć się w swoim życiu. Oprócz niektórych chorób, umiejętności ruchowe i wzrok w starszym wieku zaczynają nas zawodzić mowa staje się ostatnią w pełni możliwą formą komunikacji. Znaczenie tego trendu nie jest więc tylko kwestią nowinki technicznej kolejnego gadżetu do kolekcji. Mówimy tu o dostępności i otwarciu świata dla ludzi, którzy w tej chwili mogą nie mieć do niego dostępu.

2. Prostota

UX ponad UI, projektowanie zorientowane na treść

Od skeumorfizmu do flat designu przeszliśmy długą drogę w upraszczaniu stron internetowych i aplikacji mobilnych. Trend ten nie tylko się utrzyma, ale i umocni. Rozwój interfejsu konwersacyjnego, a dalej głosowego, prowadzi nas do ograniczenia tego, co stricte graficzne. Nurt ten odbija się także na tradycyjnym GUI.

Estetyka i efektowność schodzą na drugi plan, ustępując miejsca doświadczeniu użytkownika w najczystszej postaci interfejs ma być minimalistyczny, praktyczny, użyteczny i konsekwentnie zaprojektowany. Ma skupiać uwagę użytkownika na treści. Niezakłócona ozdobnikami i rozpraszającym chaosem graficznym, dobrze przemyślana treść stanie się podstawą sukcesu większości cyfrowych produktów.

Workservice app

Śmierć hamburger menu

Konsekwencją przedkładania użyteczności ponad estetykę musi być całkowita śmierć menu ukrytego za niesławną ikoną hamburgera (trzy poziome kreski). Badania na użytkownikach są tu jednoznaczne ten rodzaj nawigacji po prostu nie działa.

Facebook, prekursor zastosowania hamburgera, już dawno się z niego wycofał. Spotify potwierdza, że przejście na nawigację w postaci dolnego tab bara pozytywnie wpłynęło na zaangażowanie użytkownika. W ich ślady poszło wielu innych, w tym Twitter czy LinkedIn. Z dużych graczy jeszcze tylko Google stosuje to menu, ale i oni dodali do swojego systemu Material Design dolny tabbar, więc pewnie to kwestia czasu, gdy zobaczymy go w aplikacjach Inbox czy Drive.

W 2018 roku trend ten powinien też na dobre zagościć w web designie. Najwyższa pora, by projektanci i developerzy responsywnych stron www zastąpili hamburgera tabbarami i innymi alternatywnymi rozwiązaniami.  

Autoryzacja biometryczna wykorzystywana jako uproszczony proces logowania

Jakkolwiek rozpoznanie twarzy jako forma odblokowania urządzenia nie jest niczym nowym, nie oszukujmy się, dopiero premiera iPhone’a X ją naprawdę spopularyzuje (tak jak wcześniej było to z TouchID). Jest to dla nas projektantów doskonała okazja do promowania alternatywnych form dla uciążliwego logowania do usług i aplikacji.

Zamiast loginów i haseł pozwalajmy użytkownikom logować się za pomocą wbudowanych w smartfony czytników linii papilarnych lub rozpoznawania twarzy. Ułatwi im to życie i przy okazji podniesie poziom bezpieczeństwa Twojej aplikacji.

3. Odpowiedzialne projektowanie

Projektowanie zgodne z humanistycznymi wartościami?

Jednym z trendów, który mnie szczególnie cieszy, jest szersze spojrzenie na użytkownika. Nie jako na osobę z konkretnym problemem, który chcemy rozwiązać naszą nową aplikacją. Nie jako na personę, ani nawet nie jako na grupę docelowę. Ale jako na człowieka.

Zmagamy się z dużą liczbą aplikacji i treści internetowych, które w negatywny sposób wpływają na użytkowników. Pod przykrywką rozwiązywania ich problemów, projektuje się je, by rozpraszać, przeszkadzać i wzmacniać cyfrowe uzależnienia. To krótkowzroczna taktyka i w 2018 roku coraz więcej firm poświęci swój czas i pieniądze na usługi zaprojektowane w świadomy i etyczny sposób.

Na przykładzie największych firm widzimy to już teraz. Z początkiem roku Facebook wprowadził zmiany w swoim News Feedzie, stawiając na społeczne interakcje, kosztem działań biznesowych i marketingowych. Z kolei akcjonariusze Apple domagają się, by gigant z Cupertino powziął intensywniejsze działania na rzecz walki z uzależnieniem najmłodszych od smartfonów i innych urządzeń.

Nie chcesz zostać w tyle? Zadaj sobie pytanie, czy filozofią Twojego produktu na pewno są człowiek i jego potrzeby? Czy pomagasz mu w jego codziennych problemach, zamiast go rozpraszać i podstawiać mu pułapki? Czy szanujesz jego czas i energię?

Wreszcie w swoich działaniach uwzględnij tych, o których łatwo zapomnieć i zapewnij swojemu produktowi…

Dostępność

Temat znany i poważany od dawna, a jednak marginalizowany przez najczęściej finansowe i czasowe argumenty. Niesłusznie, bo to co nazywa się oszczędnością, w rzeczywistości rynkowej może okazać się sporym uszczerbkiem na finansach.

Za przykład weźmy zaburzenia wzroku. Jeśli Twoja aplikacja zupełnie ignoruje potrzeby i problemy osób niewidomych bądź niedowidzących, potencjalnie tracisz 10% swoich użytkowników.

Szacuje się, że na zaburzenie widzenia kolorów cierpi 4,5% populacji ziemi, niedowidzi około 4%, a 0,6% to osoby całkowicie niewidome 2. W praktyce może być ich znacznie więcej, jeśli w Twojej grupie docelowej przeważają osoby starsze, ale też ludzie często i długo korzystający z urządzeń z ekranami. Wśród nich ryzyko problemów ze wzrokiem jest znacznie większe.

Jak więc projektować produkty dostępne dla wszystkich? Najlepiej czerpiąc wiedzę od specjalistów w tej dziedzinie. Tu z pomocą przychodzi World Wide Web Consortium, w skrócie W3C,organizacja ustanawiająca standardy, którym przewodzi myśl, że internet jest dla wszystkich. I nie zależy to ani od sprzętu czy oprogramowania, które używają, infrastruktury, rodzimego języka, kultury czy miejsca. Nie zależy także od upośledzenia umysłowego i psychicznego czy w końcu od niepełnosprawności ruchowej, słuchowej czy wzrokowej.

Jakkolwiek W3C na pierwszym planie stawia najbardziej wrażliwe grupy, to ze stosowania ich wytycznych wszyscy czerpiemy korzyści. Dostępność oznacza zawsze użyteczność. Tymczasem użyteczność nie zawsze równoważna jest z dostępnością. Dbając więc o osoby z dysleksją, autyzmem czy padaczką, dbamy o wszystkich użytkowników. Dobry i mądry interfejs dba o nasze zdrowie, psychiczne i fizyczne.

Podsumowanie

Jeszcze nie tak dawno na tej liście znalazłoby się też pojęcie mobile first”. Dziś można śmiało powiedzieć, że nie jest to trend, a raczej branżowy standard. Intensywny rozwój mobile wymaga od nas, projektantów, stałego trzymania ręki na pulsie w zakresie wprowadzanych nowości.

Jak zwykle jednak przy tego rodzaju zestawieniach, pamiętaj, że każdy projekt jest inny i nieświadome podążanie za trendami niekoniecznie jest najlepszym kierunkiem w różnych sytuacjach. Nie każda aplikacja potrzebuje chatbota i nie każda grupa docelowa zadowoli się prostym UI pozbawionym customowych rozwiązań. Projektujmy więc dla naszego użytkownika, nie dla siebie (w większości przypadków) i nie dla przyciągających oko wizualizacji w portfolio.

, , , , , , , , , , , ,

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *