Jak pracuje się w Appchance jako Web Developer – wywiad

Appchance on 7 września 2018

Cześć Marcin, pracujesz jako Web Developer. Opowiedz, jak zaczęła się Twoja przygoda z Appchance.

Marcin: Studiowałem na Politechnice Gliwickiej, ale w sumie na uczelni niezbyt mi się podobało. Jak to na początku studiów bywa, więcej było teorii niż praktyki. W toku nauki pojawiły się laboratoria z programowania i wtedy zdecydowałem, że czas się sprawdzić w komercyjnych projektach. Wysłałem kilka CV (m.in. do Poznania) i czekałem na odpowiedź. Po niedługim czasie zadzwonił do mnie Przemek (jeden z właścicieli Appchance) i zaprosił na rozmowę rekrutacyjną.

Pamiętam, że przyszedłem do firmy o godzinie 12:00. Usiadłem wyluzowany, porozmawialiśmy chwilę, odpowiedziałem na kilka pytań i pożegnaliśmy się. Odniosłem wrażenie, że chyba ich do siebie przekonałem – Przemka i Damiana (naszego obecnego Team Leadera). Pozytywnie nastawiony, z zamiarem szybkiego powrotu do domu, wróciłem na dworzec (bilet powrotny miałem już kupiony). Szedłem na peron i wtedy zadzwonił do mnie Przemek, z informacją, że firma chce podpisać ze mną umowę i … mam wracać. Przyszedłem do biura ponownie, podpisałem co trzeba i pojechałem kolejnym pociągiem. Podjąłem szybką decyzję i w ciągu dwóch tygodni: znalazłem mieszkanie, przewiozłem swoje rzeczy i jestem.

Powiedz pokrótce, czym się zajmujesz.

Na początku myślałem, że praca programisty polega tylko i wyłącznie na pisaniu kodu. A tak naprawdę to również szereg innych czynności, jak np. uczenie nowych pracowników – juniorów, czy branie udziału w różnego rodzaju eventach, które pozwalają nam się rozwijać zawodowo. Mamy też takie sytuacje, kiedy przychodzi klient i mówi, jaką chce aplikację, a my doradzamy mu, jak najlepiej rozwiązać dany problem, jakiej technologii można użyć i tak dalej.

/dolacz-do-nas/

Jaki jest twój obszar specjalizacji?

Jestem full-stack developerem, czyli kimś, kto jest w stanie samodzielnie stworzyć aplikację webową od podstaw, aż do jej uruchomienia. W ramach mojego stanowiska działam w obszarze front-endu, czyli zajmuję się tą częścią aplikacji, którą użytkownik może zobaczyć i wejść z nią w interakcję, oraz back-endu, czyli tę częścią aplikacji, która odpowiada za logikę i część serwerową oraz jest niewidoczna dla użytkownika. Po godzinach zajmuję się robieniem hybrydowych aplikacji mobilnych (ale to już na własny użytek) oraz przetwarzaniem dużej ilości danych geolokalizacyjnych i ich agregowaniem.

Jak wygląda praca w zespole Web Developerskim?

Role są podzielone. Aktualnie mamy trzy projekty, a nad każdym z nich pracują developerzy, testerzy i project ownerzy. W niektórych projektach po stronie developmentu jestem sam, nad innymi pracuje 5 developerów. Są oni odpowiednio podzieleni zadaniami – każdy jest odpowiedzialny za implementację danej funkcjonalności.

Dlaczego web development?

Szczerze? Nie zastanawiałem się nad tym. Zacząłem swoją przygodę od aplikacji webowych i już przy tym pozostałem. Podoba mi się to, że w aplikacjach webowych dużo się dzieje, a technologie bardzo się zmieniają w czasie. Lubię przyswajać nową wiedzę i uczyć się czegoś nowego. Poza tym, nie chciałbym ciągle robić tego samego. Jak przyszedłem do firmy, to pisaliśmy projekty w technologii Ruby on Rails, teraz wykorzystujemy technologię Elixir, co bardzo mi się podoba.

Gdybyś ze wszystkich swoich projektów miał wybrać swoje ulubione, jakie by to były?

Na pewno byłby to Archiplan, pierwszy projekt, który dostałem do zrobienia osobiście. Był to mały projekt, ale działający bez zarzutu. Główny moduł w aplikacji opierał się o mapkę i lokalizację, a mi bardzo podoba się tworzenie aplikacji opartych o geolokalizację i tych, które odzwierciedlają świat rzeczywisty.

Inna aplikacja, z której jestem zadowolony (ją również robiłem samodzielnie), to aplikacja z obszaru Smart Home Solutions, działająca bardzo stabilnie, pomimo krótkiego czasu wdrożenia (z czego jestem bardzo dumny). Podczas tworzenia oprogramowania poznałem, jak działa mechanizm Docker Swarm, co przydało mi się w konfiguracji późniejszych aplikacji (nawiasem mówiąc, z Docker Swarm już nie korzystamy).

Z jakimi wyzwaniami spotkałeś się w pracy?

Można powiedzieć, że każdy projekt jest jakimś wyzwaniem, bo w każdym projekcie są momenty, kiedy człowiek sam zastanawia się, jak coś zrobić, i dlatego pyta ludzi ze swojego zespołu: “Słuchaj, ja to widzę tak, ale nie do końca mi się podoba, jakbyś ty to zrobił?”. W taki właśnie sposób wspólnie wypracowujemy najlepsze rozwiązanie i zwyczajnie sobie pomagamy.

Czego nauczyłeś się, pracując w Appchance?

Nauczyłem się na pewno pracy w zespole. Na początku bardzo słabo mi to szło, ale pracowałem mocno nad tym i myślę, że jest dużo lepiej – moje umiejętności komunikacyjne wzrosły. Poza tym, kiedyś często zdarzało mi się coś powiedzieć na spotkaniu gwarą śląską, i trzeba było to prostować…

Co twoim zdaniem wyróżnia Appchance spośród innych pracodawców?

Myślę, że ludzie w moim zespole są fajni, jest luźna atmosfera i dlatego dobrze się pracuje. W Appchance podobają mi się również tradycje (np. jak przychodzi nowy pracownik, to kupuje pączki), czy wyjazdy integracyjne. Ostatnio byliśmy na wyjeździe, gdzie graliśmy w paintball, była impreza grillowa, a wieczorem oglądaliśmy pokaz ogni stworzony przez naszego kolegę Kubę.

Odpowiada mi też struktura projektowa firmy, podział na Developerów i Project Managerów, co w znacznym stopniu odciąża Developerów.

Podsumowując, po prawie dwóch latach pracy jako Web Developer, czy chciałbyś coś przekazać przyszłym Web Developerom?

Na pewno chciałbym im powiedzieć, żeby się nie bali, kiedy przychodzą do pracy: nie stresujcie się, bo tak naprawdę trzeba trochę na luzie podchodzić do tego, co się robi. Człowiek, który jest wyluzowany, myśli dużo lepiej niż ten, który jest spięty i rozmyśla, co się zaraz stanie. Druga rzecz, to na pewno żeby pytali jeżeli czegoś nie wiedzą: nie wstydź się, bo my jesteśmy od tego, żeby pomagać. No i chyba najważniejsze na początek: to żebyś uszanował tradycję i przyniósł pączki. 🙂

Dołącz do nas!sprawdź nasze aktualne oferty pracy.

Tagi: , , , , , , , ,

Przeczytaj również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *